E Smog i ochrona komórek
Więcej kategorii
EUR 229,00
wliczając. 19 % VAT bez kosztów przesyłki
EUR 99,90
wliczając. 19 % VAT bez kosztów przesyłki
Modulacja EMF i energetyzacja wody
Żyj bardziej zrelaksowany – dla dobra umysłu i ciała

Pola elektromagnetyczne generowane przez smartfony, laptopy, telefony DECT i routery Wi-Fi, nie zapominając o inteligentnych mieszkaniach i domach, elektronicznych nianiach, czytnikach e-booków itp., w znacznym stopniu przyczyniają się do narażenia na promieniowanie elektromagnetyczne.
Ziemia ma tarczę ochronną, która chroni ją przed szkodliwym promieniowaniem cząstek kosmicznych pochodzących ze Słońca (wiatr słoneczny) i promieniowaniem kosmicznym. Co więcej, zwierzęta i ludzie wykorzystują pole magnetyczne do orientacji. Człowiek obecnie robi to w mniejszym stopniu, ale dzięki miliardom kryształów magnetytu w mózgu wiadomo, że kiedyś był do tego znacznie bardziej zdolny. Jesteśmy więc naprawdę dobrze chronieni przed wpływami spoza naszej planety. Ale co robimy sami w jej obrębie? Staliśmy się mistrzami w wytwarzaniu promieniowania wewnątrz naszej magnetosfery i ona sama nie jest już w stanie nas przed nim chronić. Musimy jakoś sami sobie z tym poradzić. Ponieważ nie możemy po prostu wyłączyć technologii wytwarzających to promieniowanie, ponieważ wtedy zostalibyśmy „wyłączeni” (nie tylko) komunikacyjnie, musimy sami zadbać o to, aby nasze układy nerwowe, komórki i całe nasze środowisko życia nie były już narażone na działanie tego promieniowania, pomimo wszystkich twierdzeń dotyczących jego wpływu na nasz organizm. Nie da się tego wyłączyć, ale można modulować, sprowadzić promieniowanie do spójności, tak aby ponownie odpowiadało częstotliwościom pracy naszego organizmu i nie wywoływało ciągłej paniki w komórkach. Gdyby nie było osób wrażliwych na elektrosmog, prawdopodobnie znacznie później zwrócilibyśmy uwagę na tę całą problematykę. Musieli cierpieć przez dziesięciolecia i przez cały ten czas byli wyzywani od psychosomatyków. Z zewnątrz nie można sobie nawet wyobrazić, jak bardzo coś takiego boli. Nie wyobrażamy sobie też, co dzieje się w mózgu, nerwach i komórkach, gdy jesteśmy narażeni na działanie pól elektromagnetycznych. Problem narastał stopniowo, zaczynając od niewielkiej elektryfikacji wszystkich gospodarstw domowych, a następnie w latach 90. ubiegłego wieku wraz z pojawieniem się pierwszych telefonów komórkowych. Nie były one jeszcze bardzo rozpowszechnione, zasięg sieci był wówczas bardzo niekompletny, a promieniowanie w porównaniu z dzisiejszym było wyjątkowo słabe. Teraz mamy globalną sieć o zasięgu ogólnoświatowym i tam, gdzie wcześniej narzekano „nie mam zasięgu”, dziś można powiedzieć „idź tam, żeby odpocząć”. Jednak obszary te znacznie się skurczyły pod względem liczby i wielkości. Jeśli weźmie się pod uwagę, że w Niemczech ma zostać zainstalowanych około 700 000 stacji nadawczych 5G, aby osiągnąć stosunkowo pełny zasięg, można poczuć się nieco dziwnie. Należy pamiętać, że 5G nie ma dużego zasięgu ze względu na kilka miliardów sygnałów na sekundę, ale zapewniono wystarczającą liczbę stacji nadawczych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie starsze stacje nadawcze zostaną zlikwidowane. 5G jest oczywiście kompatybilne wstecznie i będzie przekazywane na innej częstotliwości, jeśli pełne 5G nie będzie dostępne. Stacje nadawcze na terenach wiejskich nadają znacznie silniej, po prostu dlatego, że muszą pokrywać większe obszary i odległości.
Jak to wszystko się zaczęło?
Jednym z pierwszych, który najwyraźniej to przewidział, był Rudolf Steiner, twórca antropozofii. Scharakteryzował on elektryczność jako „siłę natury, która znajduje się poniżej poziomu życia, podczas gdy życie generalnie wykracza poza elektryczność. Jeśli życie zostanie poddane działaniu elektryczności, staje się nerwowe, niespokojne i twardnieje”. „Elektryczność ma straszny wpływ na podświadomość, a ludzie nie mają pojęcia, skąd biorą się pewne rzeczy...” Rudolf Steiner
Badania statystyczne przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały następnie istotny związek między wzrostem zachorowań na raka a powszechną elektryfikacją kraju. Oba zjawiska miały miejsce od 1930 roku. Od tego czasu wskaźniki zachorowań na raka gwałtownie wzrosły. Jedyną grupą społeczną, w której nowotwory są nadal tak rzadkie jak przed 1930 r., są Amisze – wspólnota religijna, która nalega na izolację od postępu reszty świata i całkowitą rezygnację z elektryczności.
WHO klasyfikuje obecnie pola elektromagnetyczne jako „potencjalnie rakotwórcze”. Klasyfikacja ta opiera się na najnowszych badaniach i ogólnych analizach wcześniejszych badań, które prowadzą do zgodnego wniosku. Zgodnie z nimi, przy narażeniu na pole magnetyczne o natężeniu 0,4 μTesla (mikroTesla)* – uśrednionym w dłuższym okresie czasu – ryzyko zachorowania na nowotwór krwi u dzieci może być dwukrotnie wyższe. Jest to jednak tylko jeden aspekt, a sprawa ma znacznie głębszy wymiar. Całkowicie nowa era narażenia na elektrosmog rozpoczęła się wraz z erą komputerów domowych na początku lat 90. ubiegłego wieku. Na początku tego tysiąclecia nastąpiła era pulsacyjnego promieniowania telefonii komórkowej z coraz wydajniejszymi sieciami od 2G do 5G – a 6G jest już w przygotowaniu.
*Wartość 0,4 μTesla według WHO: 0,4 μTesla to 400 nt (nanotesla), a normy budowlane dotyczące ekologii uznają wszystko powyżej 100 nt za silnie lub bardzo silnie szkodliwe dla zdrowia. Nie mówimy tu jednak o promieniowaniu o wysokiej częstotliwości, ale o promieniowaniu o niskiej częstotliwości.
Promieniowanie o wysokiej częstotliwości, emitowane przez wszystkie telefony komórkowe i maszty telefonii komórkowej, ma duży potencjał szkodliwości, nawet jeśli ma niewielki wpływ termiczny, ale nie o to w ogóle chodzi. Nasze nerwy są już stymulowane przez promieniowanie o niskiej częstotliwości i zakłócane w swoich własnych częstotliwościach, a w przypadku promieniowania o wysokiej częstotliwości efekt ten jest potęgowany. Zaczyna się od narastającego wewnętrznego niepokoju, złego samopoczucia, braku równowagi, zmniejszonej odporności na stres, drażliwości i zaburzeń snu. W organizmie zachodzi wiele zmian: bariera krew-mózg staje się bardziej przepuszczalna i uważam, że już samo to jest wyraźnym sygnałem alarmowym. Nie bez powodu człowiek ją posiada, w końcu ma ona zapobiegać przedostawaniu się wszelkich szkodliwych substancji do mózgu. Inne objawy to podrażnienie oczu, zmiany w zachowaniu, a nawet zaburzenia, zwiększony stres spowodowany tworzeniem się białek stresowych w błonach komórkowych, zaburzenia endokrynologiczne, zaburzenia metabolizmu hormonalnego. Spada również tempo podziału komórek. Stres mózgowy bardzo wyraźnie pokazują zapisy EEG w klatkach Faradaya z udziałem lub bez udziału telefonii komórkowej, a także z modulacją telefonii komórkowej lub bez niej.
Problem stanowi również inne nowsze osiągnięcie w dziedzinie 5G. Ponieważ 5G, z częstotliwością do 24 GHz (24 miliardy sygnałów na sekundę), nie emituje tak daleko, jak by się tego chciało, wprowadzono teraz beamforming (kształtowanie wiązki), które w postaci podłużnych wiązek jest ukierunkowane na jednego użytkownika telefonii komórkowej. W tym celu w miejscach publicznych instalowane są obecnie skrzynki nadawcze z 64 pojedynczymi „beamami”, aby można było jednocześnie „przesłać” do 64 użytkowników telefonii komórkowej. Ponieważ w obszarach miejskich, w miejscach skupiska ludności, takich jak dworce kolejowe i często uczęszczane miejsca, nie jest to w najmniejszym stopniu wystarczające, instaluje się po prostu tyle urządzeń, ile potrzeba, aby było wystarczająco. Dodatkowo, aby zapewnić pokrycie całego obszaru, zakłada się odległość zaledwie 200 metrów. Najgorsze jest to, że wystarczy, że mam włączony telefon komórkowy, aby zostać „wykryty”. Intensywność wiązki jest oczywiście znacznie silniejsza i nikt nie wie, przez ile „wiązek” przechodzi każdego dnia, ani czy może leży w swojej sypialni w mieszkaniu dokładnie w wiązce, ponieważ sąsiad ma cały czas włączony telefon komórkowy, a wiązka 5G przypadkowo przechodzi przez łóżko. Myślę, że liczba ponad 700 000 planowanych stacji nadawczych 5G w Niemczech zapowiada nam świetlaną przyszłość.
Swiss-Re, jeden z największych reasekuratorów na świecie, klasyfikuje promieniowanie telefonii komórkowej jako najwyższy poziom ryzyka
„Pod tytułem „Nieprzewidywalne skutki pól elektromagnetycznych” jeden z największych reasekuratorów na świecie, Swiss-RE, ostrzega swoich klientów (ubezpieczycieli) przed ryzykiem, jakie może nieść ze sobą ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za produkty w przypadku telefonów komórkowych i stacji nadawczych. Ze względu na nieprzewidywalne skutki zdrowotne pól elektromagnetycznych obawiają się oni roszczeń odszkodowawczych i dużych strat w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za telefony komórkowe i urządzenia nadawcze. Zwykłe firmy ubezpieczeniowe mogą ubezpieczać się w firmie reasekuracyjnej. W swoim biuletynie Swiss-Re-SONAR firma Swiss-Re rozróżnia potencjalne ryzyko niskie, średnie i wysokie w przypadku nowo pojawiających się zagrożeń. Pola elektromagnetyczne emitowane przez stacje nadawcze i telefony komórkowe są obecnie klasyfikowane jako potencjalnie najwyższe ryzyko. Pola elektromagnetyczne znajdują się obok dwóch innych rodzajów ryzyka potencjalnie wysokiego według Swiss-RE, takich jak nanotechnologia i substancje chemiczne określane jako EDC (endocrine disrupting chemicals – substancje zaburzające gospodarkę hormonalną), stosowane m.in. w przemyśle tekstylnym. „Klasyfikacja promieniowania telefonii komórkowej jako „potencjalnie wysokiego ryzyka” przez znaczącą firmę reasekuracyjną powinna dać do myślenia wszystkim politykom, którzy nadal zapewniają, że wszystko jest bezpieczne” – komentuje Jörn Gutbier, prezes organizacji ochrony konsumentów Diagnose-Funk e.V. i domaga się: „Nadszedł czas, aby konsumenci, a przede wszystkim użytkownicy smartfonów i tabletów, zostali poinformowani o zagrożeniach, a przede wszystkim aby dzieci, które korzystają m.in. z gier WLAN, były trwale chronione. Niezbędna jest polityka zapobiegawcza”.
Co właściwie dzieje się z nami i w nas pod wpływem promieniowania elektromagnetycznego / smogu elektromagnetycznego?
Zacznijmy od podstaw: co dzieje się z komórkami? Zdrowa komórka o aktywnym metabolizmie, czyli taka, która chce wchłonąć składniki odżywcze, jest naładowana ujemnie i zawiera w swoim wnętrzu jony ujemne, dzięki czemu może wchłonąć wszystkie potrzebne składniki odżywcze o ładunku dodatnim, a także tlen poprzez pompę sodowo-potasową przez błonę komórkową. Ale co dzieje się pod wpływem promieniowania EMF? EMF jest zasadniczo naładowane dodatnio, co ma silny wpływ bezpośrednio na nasze komórki. Napotyka nasze komórki naładowane ujemnie (gotowe do metabolizmu) i ładuje je dodatnio. Niestety nie jest to wcale korzystne dla naszego organizmu, ponieważ komórki stopniowo wyłączają procesy metaboliczne, ponieważ promieniowanie EMF o ładunku dodatnim uniemożliwia im pozostawanie aktywnymi metabolicznie. W ten sposób komórka traci podstawę do procesów wymiany elektrycznej. W ten sposób stopniowo wyczerpuje się metabolizm ATP w mitochondriach, co z kolei powoduje osłabienie pomp energetycznych napędzanych ATP, a tym samym aktywnego transportu jonów. Oddychanie komórkowe staje się coraz wolniejsze, wymiana jonów, a tym samym detoksykacja i oddychanie, odbywają się coraz rzadziej i są coraz bardziej uciążliwe, aż w końcu komórka umiera. Ludzie, którzy mają problemy z sercem spowodowane EMF, borykają się w zasadzie z tym samym problemem, co komórki. Skurcz serca, czyli bicie serca, działa z grubsza mówiąc dzięki komórkom naładowanym dodatnio i ujemnie, a bicie serca jest zmianą między tymi dwoma ładunkami. Myślę, że musi to być przerażające, gdy jako osoba wrażliwa na smog elektromagnetyczny ma się wrażenie, że serce nie może już prawidłowo bić. Biliony komórek zapewniają energię życiową w organizmie, a komórka naładowana dodatnio, manipulowana z zewnątrz, po prostu traci siły. Człowiek jako taki jest zasadniczo dwubiegunowy i jeśli jest stale naświetlany dodatnim ładunkiem elektrycznym, cierpi na dwubiegunowość i właśnie o to chodzi w naszej ochronie przed EMF i żywej wodzie.
Ludzie są istotami biologicznymi, elektromagnetycznymi, życie definiuje się poprzez stany drgań elektromagnetycznych, a właśnie w przypadku ludzi mamy do czynienia z drganiami elektromagnetycznymi o wysokim porządku, które można również zmierzyć. Pola magnetyczne wysyłane np. przez nasze serce, pola elektromagnetyczne wysyłane przez nasze komórki. Wszystkie one są narażone na oddziaływanie zakłócających, nienaturalnych fal naszej cywilizacji.
Drugi przykład: znane tworzenie się rolek pieniężnych w mikroskopii ciemnego pola wynika z faktu, że komórki naładowane dodatnio promieniowaniem telefonii komórkowej i komórki naładowane ujemnie, aktywne metabolicznie, przyciągają się poprzez polaryzację, tworząc w ten sposób rolki pieniężne. Pozytywna i negatywna komórka zawsze na przemian, co niestety ponownie ogranicza metabolizm komórkowy, aż do zjawiska dachówki, gdy całe rolki pieniędzy przyklejają się do siebie. Są ludzie, którzy twierdzą, że przykład z rolkami pieniędzy nie jest dowodem, ponieważ wystarczy dotknąć krew tuż przed mikroskopowaniem, a wtedy uziemia się ona i rolki pieniędzy rozpadają się. Jest to oczywiście możliwe i moim zdaniem tworzenie się rolek pieniędzy jest już dość często wykorzystywane do wyjaśniania różnych zjawisk, ale twierdzenie, że każdy, kto pokazuje zdjęcia rolek pieniędzy, „uziemia” je później na potrzeby zdjęcia „przed i po”, jest moim zdaniem nieco bezczelne. Oskarża się wtedy laboratoria o oszustwo, ponieważ w prywatnych domach rzadko ma się mikroskop z ciemnym polem. Na szczęście istnieje również możliwość pracy z zapisami EEG, których nie można po prostu „uziemić”.
Działają dwa różne rodzaje fal
Impulsowe promieniowanie o wysokiej częstotliwości ma właściwość przebijania się przez najgrubsze betonowe ściany niczym młot pneumatyczny, aby dotrzeć do najdalszych pomieszczeń w blokach mieszkalnych, piwnic i podziemnych garaży. Fizyka rozróżnia fale poprzeczne (Hertz) od fal podłużnych (Tesla). W przypadku promieniowania impulsowego, takiego jak telefony komórkowe, WLAN, DECT, elektroniczne nianie lub technologia pilotów zdalnego sterowania, występują oba składniki. Fale poprzeczne są falami nośnymi sygnałów dźwiękowych/obrazowych. Fale podłużne są falami ciśnieniowymi i tworzą wiry oraz pola skrętne. Nie mają one znaczenia dla transmisji sygnału, ale wpływają na przestrzeń otaczającą fale poprzeczne. Fale podłużne mają charakter fal skalarnych, tzn. rozchodzą się i rozprzestrzeniają się z malejącą tendencją, podobnie jak fale na jeziorze po wrzuceniu do niego kamienia. Problem szkodliwości tych fal skalarnych polega na tym, że również natura i nasz system biologiczny wykorzystują fale skalarne. Światło słoneczne dociera jako bezpośrednie promieniowanie w postaci fal poprzecznych, a po wejściu do systemu biologicznego rozchodzi się w postaci fal skalarnych i jest magazynowane jako fotony. Również ludzki mózg pracuje z falami skalarnymi, a taktowanie fal mózgowych odbywa się dokładnie w tym samym paśmie częstotliwości, co promieniowanie smartfonów, sieci WLAN itp.
Jak zachowują się zwierzęta w przypadku elektrosmogu?
Zwierzęta nie podlegają wpływom psychologicznym. Jeśli reagują na promieniowanie elektromagnetyczne, to nie dlatego, że widziały lub przeczytały coś o elektrosmogu w Internecie lub książkach. Ponadto wiemy o często zadziwiającej wrażliwości zwierząt: podczas wielkiego trzęsienia ziemi 26 grudnia 2004 r. kilka tsunami na Oceanie Indyjskim zniszczyło wybrzeża wielu krajów, a około 230 000 ludzi straciło życie – jednak większość kręgowców cudem uniknęła śmierci i zdążyła uciec. Zwierzęta wydają się być w stanie wyczuwać nawet ekstremalnie niskie częstotliwości fal pod ziemią – zanim zareaguje jakikolwiek techniczny przyrząd pomiarowy.
Potwierdziła to również biolog dr Marie Claire Cammaerts z ULB, Wolnego Uniwersytetu w Brukseli, Wydziału Biologii Organizmów, która badała wpływ promieniowania telefonów komórkowych na mrówki. O wynikach badań poinformowała nawet belgijska stacja telewizyjna RTL. Badanie z 2016 roku wykazało, że mrówki reagują nawet na wyłączony telefon komórkowy: nieznacznie zbaczały ze swojej normalnej trasy. Silniejsza reakcja miała miejsce w trybie czuwania, a jeszcze silniejsza w trybie rozmowy. W przypadku smartfonów odchylenie od normalnego wzorca ruchu było jeszcze bardziej wyraźne. Mrówki nie były w stanie zbierać pożywienia, nie mogły znaleźć gniazda i miejsca żerowania. Gdy telefon komórkowy był w trybie czuwania, mrówki zabierały swoje potomstwo, przenosiły je daleko i wracały po wyłączeniu urządzenia. Gdy włączono router Wi-Fi (600–800 μW/m2), mrówki już po kilku sekundach wykazywały zaburzenia w zachowaniu, które po 30 minutach były jeszcze silniejsze niż po 5 minutach. Minęło 6–8 godzin, zanim powróciły do normalnego poszukiwania pożywienia.
W przypadku notebooka zwierzęta reagowały w ciągu kilku sekund zaburzeniami, wyglądały na chore, gdy włączono funkcję Wi-Fi (5 minut, 300–500 μW/m2).
Dr Cammaerts wskazała w tym filmie na mrówkę, która wyraźnie nie była w stanie poruszać się normalnie, i wyjaśniła:
„Ruchy jego nóg nie są już skoordynowane, ponieważ zwierzę było zbyt długo narażone na promieniowanie telefonu komórkowego. Te zaburzenia ruchowe są spowodowane uszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Wszystko zależy od ośrodkowego układu nerwowego: poruszanie się, postrzeganie sygnałów przekazywanych przez inne mrówki, zachowanie... Zdolność uczenia się i pamięć mrówek narażonych na działanie tego źródła promieniowania są ograniczone o 50%, a nawet po dłuższym okresie regeneracji mrówki odzyskują tylko 60% swoich zdolności, nie osiągając jednak poprzedniego poziomu. Jeśli eksperyment z telefonem komórkowym zostanie przerwany wcześnie, mrówki wracają do zdrowia, jeśli eksperyment jest kontynuowany, giną. Zagrożenia dla ludzi należy więc traktować bardzo poważnie. Na przykład ucho, do którego przytrzymujemy telefon, jest silnie narażone. Trzeba sobie wyobrazić struktury w uchu. W uchu, już w uchu środkowym i w trąbce Eustachiusza, mamy komórki rzęsate, które odpowiadają za zmysł równowagi lub sam słuch. Są to bardzo wrażliwe komórki.
Czy my, ludzie, naprawdę jesteśmy zbudowani zupełnie inaczej niż zwierzęta, czy po prostu już tego nie zauważamy?
Biofizyk i filozof kwantowy z Saarbrücken, dr rer. nat. Ulrich Warnke, już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku stwierdził, że pszczoły pod wpływem pól o niskiej częstotliwości wykazują reakcje stresowe. W przypadku sygnałów o częstotliwości od 10 do 20 kHz obserwowano zwiększoną agresywność i znacznie zmniejszoną zdolność powrotu do ula. Naukowcy z Uniwersytetu w Koblencji-Landau pod kierownictwem prof. Hermanna Stevera zbadali w 2005 r. w ramach badania pilotażowego* tę zdolność powrotu pszczół do ula, a także rozwój masy i powierzchni plastrów pod wpływem promieniowania elektromagnetycznego. W 4 z 8 rodzin pszczelich umieszczono w ulu stale emitujące promieniowanie stacje bazowe bezprzewodowych telefonów DECT. Rozwój masy i powierzchni rodzin pszczelich z telefonami DECT przebiegał znacznie wolniej niż w przypadku rodzin „niepoddanych promieniowaniu”, wykazywano również znacznie wolniejsze zachowania związane z powrotem do ula.
Być może nie tylko rolnictwo i stosowanie pestycydów są przyczyną globalnego wymierania pszczół. Szwajcarski naukowiec Daniel Favre i jego koledzy przeprowadzili 83 eksperymenty, w których testowali reakcję pszczół na telefony komórkowe. (Nexus, wydanie 35, 2011, wydawnictwo Mosquito) Okazało się, że pszczoły są silnie zdezorientowane, komunikują się nieprawidłowo, zaprzestają poszukiwania pożywienia i roją się, zwłaszcza gdy telefony komórkowe są „aktywne”, czyli nadają lub odbierają sygnały. W szczególności dziesięciokrotnie wzrosła aktywność pszczół robotnic, która zapowiada rojenie się. Może to spowodować utratę całych rodzin pszczelich.
Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że zwłaszcza w pobliżu masztów telefonii komórkowej krowy dają mniej mleka, konie w boksach stają się bardzo niespokojne, a nawet wzrasta liczba poronień i wad wrodzonych. Poza granicami Szwajcarii znany jest przypadek rolnika z Winterthur. Po zainstalowaniu masztu antenowego na jego farmie w kolejnych latach urodziło się pięćdziesiąt cieląt z zaćmą (zaćma jądrowa). Ponadto inne zwierzęta i mieszkańcy farmy cierpieli na różnorodne objawy chorobowe. Objawy te ustąpiły dopiero wtedy, gdy operator sieci komórkowej, po badaniach przeprowadzonych przez Uniwersytet w Zurychu, usunął maszt antenowy wiele lat później. Obserwacje przyrody coraz bardziej utwierdzają nas w przekonaniu, że drzewa rosnące w pobliżu masztów telefonii komórkowej również ulegają uszkodzeniom. Liście zmieniają kolor od zewnątrz do wewnątrz, powstają nagie i przerzedzone korony lub strona zwrócona w kierunku masztu telefonii komórkowej wygląda jakby została pozbawiona liści. Proszę zwrócić na to uwagę.
Dzięki technologii EMF Balancing Technology częstotliwości EMF są modulowane w taki sposób, że nie zakłócają już częstotliwości naszego organizmu ani nie nakładają się na nie, a więc nie powodują już ciągłego stresu. Ciało może ponownie dostroić się do swoich pierwotnych, naturalnych częstotliwości, a osoby wrażliwe na pola elektromagnetyczne odczuwają różnicę, którą można również zaobserwować u dzieci, a zwłaszcza u zwierząt (domowych). Nie potrafią one udawać, ale instynktownie szukają miejsc, w których czują się bardziej komfortowo i bezpiecznie. Sieć elektryczna w mieszkaniu lub domu staje się siecią ochronną, utworzoną w przewodach elektrycznych, jeśli zastosuje się wtyczkę EMF na każdy licznik energii elektrycznej.
*Hermann Stever, Jochen Kuhn, Christoph Otten, Bernd Wunder, Wolfgang Harst,
Badanie pilotażowe 2005 – Zmiana zachowania pod wpływem ekspozycji elektromagnetycznej.
Co dzieje się podczas modulacji promieniowania EMF?
Pierwszy przykład: wtyczka sieciowa EMF-Balance Home Protection:

Jest gotowy do pracy z gniazdkami standardowymi UE 230 V, nie zużywa energii elektrycznej i powinien być podłączony do centralnie położonego gniazdka sieciowego. Elektrosmog całego obwodu elektrycznego i wszystkich podłączonych do niego urządzeń zostaje zneutralizowany. Jedynie router jest tak silny, że wymaga dodatkowej ochrony (naklejka EMF Balance), mimo że jest podłączony do obwodu elektrycznego. Komputery stacjonarne, laptopy, a także telefony komórkowe są „neutralizowane”, ale tylko tak długo, jak długo są podłączone do sieci elektrycznej. Podczas pracy na baterii najlepiej chronić je osobno za pomocą naklejki E-Balance. Bardziej wrażliwe osoby odczuwają różnicę już kilka godzin po instalacji. Atmosfera w mieszkaniu wydaje się bardziej przejrzysta i zrównoważona. Pełne działanie wtyczki osiąga po około 14 dniach. Życie i praca stają się bardziej relaksujące. Po prostu czujesz się dobrze we własnych czterech ścianach. Ewentualne zakłócenia w przewodach elektrycznych są eliminowane, dzięki czemu podłączone urządzenia są mniej podatne na zakłócenia, a np. sprzęt muzyczny brzmi teraz (dla profesjonalnych uszu) znacznie bardziej przejrzyście.
Wtyczka EMF zmienia powietrze w pomieszczeniach, jonizuje cząsteczki powietrza w Twojej przestrzeni życiowej, dzięki czemu substancje szkodliwe łączą się ze sobą, stają się cięższe i opadają na podłogę. Powietrze w pomieszczeniu staje się do 70% czystsze i znacznie bardziej zjonizowane, co zbliża je do stanu optymalnego, atmosfery lasu lub plaży. W ten sposób organizm i jego komórki odzyskują w tym środowisku większą bipolarność i spójność.
W obudowie wtyczki sieciowej znajduje się ceramiczne pole nośne, które jest przygotowane zgodnie z fizyką kwantową i harmonizuje działanie pól elektromagnetycznych przewodu sieciowego i podłączonych do niego urządzeń. Jest to pierwszy podstawowy krok w kierunku zrównoważonego środowiska mieszkalnego. Podstawy techniczne są następujące:
Elektrony i protony mają nie tylko masę i energię, ale także drgania. Powstają one w wyniku obrotu wokół własnej osi (spin) i odpowiedniego „promienia kołysania” (precesja).
W ten sposób działają wszystkie nasze obiekty chroniące przed polem elektromagnetycznym. Nie chcemy tutaj mówić o urządzeniach, ponieważ są one produkowane bez prądu elektrycznego z gniazdka. Działają one na zasadzie darmowej energii (energia punktu zerowego, zwana również ciemną energią, energią stanu podstawowego, energią próżni lub próżnią kwantową). Jest ona wychwytywana i skupiana, a następnie z dużą intensywnością i odpowiednimi dodatkowymi informacjami przenoszona na odpowiednie obiekty przez kilka dni. Obecnie wiadomo również, że 2/3 całego naszego świata składa się z darmowej energii. (Claus Turtur: Energia swobodna: energia punktu zerowego próżni kwantowej) Link do wykładu
Ochrona przed smogiem elektromagnetycznym nie musi być bardzo kosztowna, ale nie powinna sama zużywać energii elektrycznej. Energia kwantowa nie działa przy użyciu prądu z gniazdka lub akumulatora. Energia kwantowa działa przy użyciu energii swobodnej, energii punktu zerowego próżni kwantowej.

W obwodzie elektrycznym elektrony i protony oscylują w sposób całkowicie nieuporządkowany,
chaotyczny (czyli niespójny i entropiczny) i z wysokim ładunkiem. W związku z tym drgania
przekazywane do otoczenia są nieharmonijne i intensywne („elektrosmog”).

Pod wpływem wtyczki sieciowej E-Balance spiny są wyrównane, a ruchy wahadłowe prawie całkowicie
zniesione. Powstaje harmonijne, spójne zachowanie oscylacyjne protonów i elektronów. Podobnie jak
w przypadku domina, efekt ten jest przekazywany za pomocą sprzężenia magnetycznego w sieci i
otoczeniu.

Modulowane są również promieniowanie ziemskie. Ponieważ sieć elektryczna jest uziemiona,
modulowane są również zaburzenia geopatyczne (promieniowanie ziemskie) i związane z nimi
zakłócenia w polu magnetycznym Ziemi. Może to prowadzić do znacznej poprawy ogólnych
warunków mieszkaniowych lub pracy.
Naklejka EMF Balance - rozwiązanie dla telefonów komórkowych, DECT, WLAN


Wnikliwe badanie
Również ludzki mózg działa w oparciu o fale skalarne, a częstotliwość fal mózgowych mieści się dokładnie w tym samym przedziale częstotliwości, co promieniowanie emitowane przez smartfony, sieci Wi-Fi itp. Potwierdzają to również wyniki niezależnego badania przeprowadzonego na Wydziale Uniwersytetu Alcalá de Henares w Madrycie pod kierownictwem prof. dr José Luisa Bardasano*. Za pomocą zapisów EEG u 12 zdrowych osób (mężczyzn i kobiet) badano, czy i w jaki sposób zmieniają się fale mózgowe podczas korzystania z telefonii komórkowej. Eksperyment przeprowadzono w 2010 roku przy użyciu poprzednika naszej naklejki EMF-Balancing; wówczas nie istniała jeszcze technologia 5G, którą oczywiście moduluje również nasza obecna naklejka.
Podczas eksperymentu osoba siedzi na plastikowym krześle w komorze Faradaya, aby wykluczyć potencjalne zanieczyszczenia elektryczne otoczenia. Telefon komórkowy jest zamocowany na niemetalowym ramieniu przegubowym bez fizycznego kontaktu z osobą, która jest podłączona do cyfrowego EEG z 19 elektrodami zgodnie z międzynarodowym systemem 10-20. Osoba pozostaje z zamkniętymi oczami w spokojnych warunkach w półmroku.
Na początku wykonano zapis referencyjny – bez telefonu komórkowego – z zamkniętymi oczami w stanie spoczynku, aby ustalić punkt odniesienia. Następnie z telefonu stacjonarnego wykonano połączenie na telefon komórkowy, a osoba ta przez cały czas trwania rozmowy (5 minut) słuchała rozmówcy, nie odpowiadając. Monotonne czytano nieistotny tekst i rejestrowano odpowiednie sygnały EEG.
Przykład 1: EEG bez telefonu komórkowego

Przykład 2: EEG z telefonem komórkowym bez osłony


Na obu wykresach widać, jak w porównaniu z zapisem referencyjnym (wykres powyżej, przykład 1) zapis wykonany telefonem komórkowym wykazuje ekstremalne zmiany (przykład 2). Zmiany te wystąpiły bez wyjątku u wszystkich badanych – niezależnie od marki ich telefonu komórkowego, wieku i płci. Promieniowanie telefonu komórkowego najwyraźniej powoduje nadmierne pobudzenie mózgu, a nawet stan alarmowy. Promieniowanie wpłynęło na system biologiczny człowieka i przejęło kontrolę nad rytmem nerwowym – z odpowiednim wpływem na nastrój i wszystkie procesy wegetatywne w organizmie.
Trzecia seria eksperymentów była bardzo interesująca. Wykonano zapis EEG w takich samych warunkach jak w drugiej serii eksperymentów, ale tym razem do telefonu komórkowego przymocowano urządzenie neutralizujące pola elektromagnetyczne. Zastosowanie tej neutralizującej naklejki (wówczas CHI-eharmonizer) wykazało bez wyjątku, że nie występują żadne znaczące zmiany fal mózgowych:
Przykład 3 : EEG z telefonem komórkowym z ochroną

*WPŁYW NEUTRALIZATORA NA WIBRACJE WYSYŁANE PRZEZ ANTENĘ TELEFONU KOMÓRKOWEGO: SPRAWDZENIE ZA POMOCĄ REJESTRACJI EEG. Alcalá de Henares, 8 marca 2010 r., w archiwum autora
Możliwe jest zatem modulowanie promieniowania telefonii komórkowej i uwolnienie go od nietermicznych skutków fal podłużnych – oczywiście bez utraty mocy nadawczej, ponieważ nie jest to ekranowanie. Biorąc pod uwagę, że ekstremalne pobudzenie fal mózgowych można obserwować jeszcze około 20 minut po zakończeniu rozmowy telefonicznej, można spodziewać się tutaj również wyraźnej różnicy. W przypadku małych dzieci zaobserwowano już okresy trwające 2 godziny.
Oczywiście niniejsze badanie nie ma na celu formułowania jakichkolwiek stwierdzeń medycznych, które moglibyście przyjąć za swoje. Energia kwantowa nie jest obecnie potwierdzona medycznie ani naukowo. W rzeczywistości jest to całkowicie wymyślona koncepcja. :-))
Nawet 100 lat po interpretacji kopenhaskiej w eksperymencie Einsteina, Podolskiego i Rosena fizycy i matematycy nadal nie są zgodni co do interpretacji mechaniki kwantowej. Jedno staje się jednak coraz bardziej jasne: determinizm (przewidywalność) osiąga swoje granice. Nie można przez dziesięciolecia powtarzać tych samych zasad tylko dlatego, że nie chce się zrozumieć, że już sama próba pomiaru powoduje powstanie niespójności. W „normalnej” fizyce efekty pomiaru są wielkością nieistotną. Jednak fizyka ta dotyczy materii gruboziarnistej. Pomiary kwantowo-mechaniczne dotyczyłyby materii subtelnej i zmieniałyby stan mierzonego obiektu. Dlatego wciąż powtarzam: nie zostało to naukowo udowodnione.
Eksperyment Einsteina, Podolskiego i Rosena
Jeśli dwa kwanty światła o tej samej częstotliwości zostaną wysłane z prędkością światła w przeciwnych kierunkach, a po 100 metrach zmieni się polaryzacja jednego z nich, natychmiast zmieni się polaryzacja drugiego, tak aby zachować całkowitą polaryzację. Zgodnie z teorią względności Einsteina nie da się tego wyjaśnić, ponieważ dwa kwanty oddalające się od siebie z prędkością światła nie mogłyby się ze sobą komunikować, ponieważ nie ma nic szybszego niż prędkość światła. Jednak w mechanice kwantowej odkryto, że za każdym razem, gdy system jest zmuszany do procesów tunelowania, występują zjawiska nadświetlne. W procesach tunelowania składnik gruboziarnisty zostaje całkowicie „wciśnięty” do substancji subtelnej, a wynikiem tego jest krótkotrwały system, który może komunikować się tylko z prędkością większą od prędkości światła. Nazywa się to systemem splątanym, splątaniem kwantowym. (Na podstawie wykładu dr Klausa Volkamera wygłoszonego 22 października 2011 r. podczas kongresu Bleep w Stuttgarcie)
Być może warto pomyśleć:
A co by było, gdyby nasza osobowość, która tak wyraźnie różni się od człowieka do człowieka, mimo że w obu mózgach zachodzą identyczne procesy aż do poziomu molekularnego, mogła być poszukiwana (i odnaleziona) na poziomie subtelnym? Dr Klaus Volkamer pięknie opisał, jak można to sobie wyobrazić. Logika, że osoba, która straciła przytomność na przykład w wyniku uderzenia w głowę, może być na krótki czas oddzielona od swojej subtelnej, prawdziwej świadomości, wyjaśniałaby, dlaczego istnieje tak wiele konkretnych przypadków realistycznych doświadczeń związanych z śmiercią kliniczną lub pełną narkozą, które z perspektywy czasu okazały się całkowicie realistyczne. Już sam przykład pacjenta poddawanego pełnej narkozie, który unosił się nad salą operacyjną i dzięki temu mógł patrzeć przez okno, obserwował wypadek z ucieczką z miejsca zdarzenia i po zakończeniu narkozy był w stanie podać policji numer rejestracyjny sprawcy wypadku, jest fascynujący. (Z wykładu dr. Ulricha Warnke – Filozofia kwantowa i duchowość – VIA MUNDI) Jak można wyjaśnić fakt, że w chwili śmierci człowiek traci od 5 do 40 gramów masy ciała? Czy to czary-mary, czy też odeszła subtelna świadomość? Nie mam pojęcia, a może jednak mam? :-))
Trochę teorii na ten temat:
Jeśli zgodnie z fizyką kwantową my, czyli nasze atomy, składamy się w 99,9999999999999% z „pustej” przestrzeni, która jednak nie jest naprawdę pusta, ale składa się z częstotliwości energetycznych (energia punktu zerowego próżni kwantowej), razem tworzą one pole informacyjne, które pozwala wnioskować, że wszystko, łącznie z nami, składa się w 99,9999999999999% z tego pola informacyjnego, najlepszym celem byłoby zajęcie się tym, aby informacje te nie były negatywnie wpływane przez nasze tak zwane osiągnięcia cywilizacyjne, ale miały na nas, ludzi, pozytywny / renaturyzujący wpływ. Powinniśmy chronić to pole informacyjne, a tym samym również siebie. Jeśli weźmie się pod uwagę, że wystarczy tylko krzyczeć na wodę, aby przybrała ona przerażające formy zamarzniętych kryształów, które nie mają już nic wspólnego z tymi pięknymi, równomiernymi formami kryształów wody heksagonalnej, staje się jasne, że każda pozytywna informacja, która zastępuje informację negatywną, po prostu dobrze wpływa na dane medium. Ciało ludzkie składa się w około 62 do 83% z wody, ale w 99,97% z cząsteczek wody, w których można modulować negatywne informacje i przekształcać je w pozytywne, renaturyzowane informacje. Ale nie tylko to, należy również pracować z wystarczającą energią, aby zharmonizować warunki w organizmie. Nie pomaga bowiem krótkotrwałe wyeliminowanie negatywnych informacji, a następnie brak zapewnienia niezbędnej siły do trwałej ochrony, aby w komórkach ponownie zapanowała trwała harmonia.
Kiedy fale EMF docierają do nas, wpływa to na każdą komórkę. Na przykład błona komórkowa z jonem wapnia w kanale jonowym w pewnym momencie nie jest już w stanie regulować niczego, ponieważ jest dosłownie bombardowana z zewnątrz. Jon wapnia jako strażnik kanału zostaje niejako „oszalały” przez 1,2 miliona uderzeń w ciągu pół tysięcznej sekundy i może przedostać się przez kanał do komórki. W rezultacie cztery czujniki napięcia, które obserwują jon w kanale, są w stanie wysokiego alarmu i szukają jonu wapnia, co powoduje, że kanał jonowy otwiera się i zamyka w kółko. Komunikacja komórkowa jest już całkowicie zakłócona przez sztuczną, nienaturalną energię, która ma ogromny wpływ na komórkę. Można to zmierzyć i zostało to zmierzone. Nawiasem mówiąc, w eksperymencie z routerem WLAN ustawionym na najniższy poziom, w trybie gotowości. W naturze nie ma powtarzających się impulsów o identycznej częstotliwości, np. dobra, zdrowa zmienność rytmu serca (HRV) nigdy nie ma całkowicie równomiernego pulsu, w przeciwieństwie do fal EMF. To logiczne, że w badaniach na ludziach i komórkach za każdym razem obserwowano to samo. W przypadku czerwonych krwinek w bardzo krótkim czasie dochodziło do tworzenia się zwojów, a podczas mikroskopii w ciemnym polu macierzy zewnątrzkomórkowej (tkanki łącznej) można było obserwować w czasie rzeczywistym obumieranie komórek. Od lat 80. XX wieku zjawisko to nasila się z roku na rok. Podczas gdy wtedy wystarczała nam przepustowość 10 herców, obecnie wynosi ona 300 megaherców, czyli 300 000 herców. To jak porównanie nitki do autostrady. Autostrada danych, niestety również w sensie zdrowotnym. Obecnie istnieje około 70 000 stacji nadawczych, a w najbliższej przyszłości planowane jest uruchomienie około 750 000 stacji nadawczych obsługujących technologię 5G.
Oczywiście w pierwszej kolejności należy chronić własne pomieszczenia. Każdy, kto mieszka w budynku wielorodzinnym, widzi wszystkie sieci WLAN w całej okolicy. Do tego dochodzą sieci ustawione jako „niewidoczne”. Wszystkie urządzenia, z wyjątkiem routera lub ewentualnego repeatera, które są podłączone do gniazdka elektrycznego w tej sieci, nie emitują już negatywnych częstotliwości, ale gdy tylko laptop zostanie odłączony od zasilania, ochrona zostaje „unieważniona”. W tym celu potrzebna jest naklejka EMF Balancing. Ważne jest, aby wiedzieć, że np. sześciopak wody, który przez noc stoi na karcie energetycznej, zachowuje swoją energię i informacje negentropiczne przez 2-3 dni w normalnym otoczeniu, ale potem powoli słabnie, jeśli w mieszkaniu promieniuje cała paleta EMF. Jeśli używa się wtyczki EMF-Balance Home Protection w swoim mieszkaniu, efekt utrzymuje się w sześciopaku przez tygodnie, ponieważ cała atmosfera mieszkania jest modulowana przez wtyczkę. Wszystkie „promieniujące” urządzenia są również „unieszkodliwione”, o ile są podłączone do obwodu elektrycznego za pomocą kabla ładującego.
Informacja prawna:
Zgodnie z przepisami prawa jesteśmy zobowiązani do poinformowania, że część przedstawionej tutaj technologii i jej działanie nie są uznane przez naukę – podobnie jak homeopatia lub biorezonans. Produkty vanterre Energy nie są środkami leczniczymi ani produktami medycznymi i nie zastępują konsultacji z lekarzem lub naturopatą.
W przypadku wielu metod fizyki kwantowej skuteczność nie została jeszcze udowodniona zgodnie z aktualnym stanem wiedzy naukowej. Dotyczy to również bez wyjątku naszych produktów Energy. Najwyższy jednak czas na zmianę paradygmatu również w nauczaniu. To, co działa, nie może być aż tak bardzo błędne. W końcu nie ma jeszcze urządzeń do pomiaru wolnej energii. Był to już jeden z problemów Nikoli Tesli. Twierdzenie, że to, czego nie mogę zmierzyć, nie istnieje, nie jest poprawne z punktu widzenia fizyki kwantowej, ponieważ udowodniono, że stany fizyki kwantowej zmieniają się już przez samą próbę pomiaru.
Z naukowego punktu widzenia jest to oczywiście nonsens, w końcu woda to H2O i koniec, energia kwantowa jest całkowicie wyjęta z powietrza (lub próżni?) :-))
Woda to nie tylko H2O

Spójna, heksagonalna woda
Ta heksagonalna (sześciokątna) struktura wody jest również określana jako spójna, tzn. wibrująca w harmonii. Spójna woda pełni zadziwiające funkcje, ma niezwykłe właściwości i zdolności w organizmie, a raczej w komórkach. Cząsteczki spójnej wody poruszają się, nie zderzając się ze sobą. Nawet najmniejsze częstotliwości mogą być swobodnie przekazywane w organizmie, co z kolei może mieć bardzo korzystny wpływ na płynność krwi. Składa się ona bowiem w około 50% z wody. Spójna woda chroni komórki przed promieniowaniem, wirusami i bakteriami. 13% swoich elektronów tworzy wokół siebie niezależną powłokę elektronową, tworząc pole statyczne (podobne do klatki Farradaya). Pole to stanowi naturalną ochronę dla naszych komórek. Jeśli weźmie się pod uwagę, że dzieje się to nie tylko w jednej komórce, ale w wielu bilionach, jest to coś naprawdę niezwykłego.
Napisałem to już powyżej, ale chciałbym to powtórzyć w tym miejscu:
Ciało ludzkie składa się w około 70–80% z wody, ale w 99,97% z cząsteczek wody, w których można modulować negatywne informacje i przekształcać je w pozytywne, zrenaturyzowane informacje. Ale nie tylko to, należy również pracować z wystarczającą energią, aby zamanifestować te warunki w organizmie. Nie pomaga bowiem krótka modulacja negatywnych informacji, jeśli następnie nie zapewni się niezbędnej mocy dla trwałej ochrony, aby w komórkach ponownie ustaliły się trwałe, renaturyzowane warunki negentropiczne.
Woda to energia, woda to komunikacja, woda to zmiatacz rodników, to stabilizujący budulec dla naszych komórek i tkanek.
Woda przeciwstawia się warunkom fizycznym i normom, podlega raczej prawom kosmicznym niż fizycznym i istnieje już około 70 tak zwanych „anomalii”. Oznacza to, że w wielu przypadkach woda zachowuje się zupełnie inaczej lub nawet przeciwnie do praw fizyki. Woda w rzekach lub potokach nie tylko wiruje widocznie na powierzchni, tworząc okrągłe wiry, które raz obracają się w prawo, a raz w lewo. Woda wiruje w jednym kierunku, aż osiągnie punkt zerowy, a następnie porusza się w przeciwnym kierunku. Wiry te występują nie tylko na powierzchni rzeki lub potoku, ale także pod powierzchnią, tworząc bardzo długie wiry poziome. Takie żywe ruchy nie są oczywiście możliwe w środowisku wyprostowanym przez człowieka. Zwłaszcza gdy woda jest pompowana przez rury, ponieważ nie jest to naturalny sposób, w jaki woda chce się poruszać. Woda woli raczej być „wysysana” ze skały, a nie wtłaczana gdzieś pod ciśnieniem.
Woda heksagonalna tworzy ogromne powierzchnie wewnętrzne, maleńkie skupiska, porównywalne np. do stron książki, które ocierają się o siebie, tworząc pola elektrostatyczne. Na tych ogromnych powierzchniach można teraz przechowywać wysokiej jakości naturalne informacje.
Biorąc pod uwagę, że litr wody o średnicy kropli wynoszącej jeden milimetr ma powierzchnię wewnętrzną nieco ponad 3 metry kwadratowe, a litr wody o wielkości kropli wynoszącej jeden mikrometr (mikron, µm,
jedna tysięczna mm) ma powierzchnię ponad 3000 metrów kwadratowych, warto zastanowić się, co może osiągnąć dobry wirnik z mikro-lewitacją. W ten sposób z pozornie nudnej zupy powstaje rwący potok. Viktor Schauberger instynktownie to rozpoznał, zinterpretował i podjął odpowiednie działania.
Woda w tym stanie, podobnie jak nasze kości, ma fizyczną strukturę krystaliczną („kryształy kwarcu”). Jeśli pozostawi się wodę w jej naturalnym stanie i nie będzie się jej tłoczyć – tak jak robimy to z wodą z kranu – pod wysokim ciśnieniem przez prostokątne rury, cząsteczki wody same układają się w magnetyczny sposób w stale płynące struktury sześciokątne. Cząsteczki wody są bipolarne, dzięki czemu zachowują się jak małe magnesy, które przyciągają się lub odpychają na różnych biegunach. W ten sposób łączą się z sąsiednimi cząsteczkami, tworząc struktury klastrów, które są najlepszymi odbiorcami fal informacyjnych – niestety wszystkich informacji. Woda heksagonalna zawierająca właściwe „pierwotne” informacje tworzy pole rezonansowe naszych komórek i ich komunikacji, jest podstawową zasadą organizacji biologicznej. Jest to „autostrada danych” dla informacji elektromagnetycznych dotyczących aktywności komórek i wymiany informacji DNA. Bez wody nie byłoby życia na naszej planecie. Jeśli jednak struktura heksagonalna zostanie zakłócona przez czynniki zewnętrzne, cały system staje się ospały, informacje przepływają zbyt wolno lub w ogóle nie docierają. Zasadniczo elektrony wypadają z heksagonów, a woda traci swoją strukturę. W rezultacie powstają „nieporozumienia” w metabolizmie, przez co substancje szkodliwe nie mogą być już usuwane, a procesy elektryczne w komórkach są zakłócone. Ta nieheksagonalna woda wiąże coraz więcej elektronów z organizmu, uszkadzając w ten sposób potencjał elektryczny komórek, co powoduje tam pierwszy „stres oksydacyjny” i kontynuuje się przy dalszym obciążeniu, jak spadające kostki domina. Jest to bardzo konkretny przykład wpływu częstotliwości EMF na organizm, wodę w organizmie, komórki, a tym samym na zdrowie. Ale także na naszą wodę pitną. Jeśli stale używamy takiej nieuporządkowanej wody jako wody pitnej, nie pomagamy organizmowi, a jedynie dostarczamy mu wodę, z którą organizm zmaga się przez cały czas.
Prof. Eshel Ben Jacob, Uniwersytet w Tel Awiwie:
„Woda jest wrażliwą całością. Jeśli woda naprawdę ma pamięć, musimy przemyśleć nasze podejście do niej. Wtedy fakt, że obchodzimy się z nią tak beztrosko, może spowodować, że w pewnym momencie nie będzie ona już odpowiednia dla naszego własnego systemu organicznego i będzie powodować stres. Nie chcę być zwiastunem katastrofy, ale może się to zdarzyć. Nie byłaby ona toksyczna, nie zawierałaby również minerałów, które nie spełniają wymagań, ale byłaby niezdatna do picia i dlatego szkodziłaby nam, osłabiając nasz organizm. Co ważniejsze, bakterie, bez których nie możemy żyć, mogłyby ulec dramatycznym zmianom w takich warunkach i nie byłyby już w stanie wspierać naszego środowiska życia”.
Informacja prawna:
Ze względu na przepisy prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania, że część przedstawionej tutaj technologii i jej skutki nie są uznane przez naukę – podobnie jak homeopatia lub biorezonans. Produkty vanterre Energy nie są środkami leczniczymi ani produktami medycznymi i nie zastępują konsultacji z lekarzem lub naturopatą.
W przypadku wielu metod fizyki kwantowej skuteczność nie została jeszcze udowodniona zgodnie z aktualnym stanem wiedzy naukowej. Dotyczy to również bez wyjątku naszych produktów Energy. Najwyższy jednak czas na zmianę paradygmatu również w nauczaniu. To, co działa, nie może być aż tak bardzo błędne. W końcu nie ma jeszcze przyrządów do pomiaru wolnej energii. Był to już jeden z problemów Nikoli Tesli. Twierdzenie, że to, czego nie mogę zmierzyć, nie istnieje, nie jest poprawne z punktu widzenia fizyki kwantowej, ponieważ udowodniono, że stany fizyki kwantowej zmieniają się już przez samą próbę pomiaru.
Z naukowego punktu widzenia jest to oczywiście nonsens, w końcu woda to H2O i koniec, energia kwantowa jest całkowicie wyjęta z powietrza (lub próżni?) :-))
